Legenda

PISALI O NIM:


[Dzieła Przybyszewskiego są] mieszaniną katolickiego dymu z kadzidła i kultu szatana, lirycznego patosu i naukowej wściekłości sekcjonowania zwłok.

A. Soergl

 

Przybyszewski jest dość odosobniony w naszej litaraturze. Kto go jeszcze nie zna i weźmie kiedyś do ręki jedno z jego dzieł, będzie potrzebował dość dużo czasu, zanim się w nim zorientuje. Najtrudniej jest u tego pisarza zdecydować, gdzie kończy się ironia, a zaczyna serio.

Carl Credner


I ciągle będą się jeszcze pojawiać te zadziwiające pytania: cóż to musiał być za czas, który w swym podstawowym nastroju wypełniony był hedonizmem, a przy tym jeden poeta podniósł cierpienie, głosił je, opiewał z tak niesłychaną siłą słowa i jego rymem (...). Cóż to musiał być za poeta, który w czasie radości życia słał przez swe usta słowa, które wypływały z bolesnej tęsknoty, śmiertelnie zmęczonej żałoby lub z szalonego zwątpienia?

A. Moeller-Bruck

 

Przybyszewski jest nadzwyczaj mocnym, ale zbyt jednostronnie rozwiniętym temperamentem, lecz właśnie ta jednostronność, ten brak umiejętności poszerzenia, jest znakiem jego całkowitej autentyczności.

A. Moeller-Bruck

 

Słowiański satanizm Przybyszewskiego objawia się w orgiastycznej żądzy niszczenia, jest on nihilizmem, bezgraniczną radością niszczenia i unicestwiania.

Maria Maresch-Jezewicz

 


Zobacz bibliografię