Manifesty

Zenon Przesmycki - Maurycy Maeterlinch i jego stanowisko we współczesnej poezji belgijskiej

Artykuł ten poświęcony jest symbolizmowi, jest jego pochwałą. Symbolizm bowiem, daje wiedzę o mistyce, dociera do sfery pozazmysłowej, do istoty człowieka. Ma on charakter zmysłowy, konkretny, jest sposobem pozyskiwania treści metafizycznych. Jest analogią żywą, związek między przedmiotem a znaczeniem jest rzeczywisty. Symbol ma dwa sensy - sens dosłowny i sens metafizyczny - bogaty, nieskończony. W alegorii z kolei związek między przedmiotem a treścią przekazywaną jest sztuczny. Ma ona ukryty, a nie metaforyczny, sens. Jej treści są powierzchowne.



Artur Górski - Młoda Polska

W artykule tym pokazana jest walka dwóch pokoleń - "młodych" (modernistów) ze "starymi" (pozotywiści). "Starzy" zarzucali "młodym" brak uczuć patriotycznych i zasad moralnych. Ci jednak bronili się tym, że uczucia patriotyczne stłumił w nich lojalizm, którego nauczyli się od pozytywistów oraz brak podręczników do historii. "Starzy" powinni również czuć się odpowiedzialni za zakazanie demonstracji, organizacji, tajnych stowarzyszeń, które były karane i prześladowane. Moderniści byli skazani więc na postawę karierowicza lub dekadenta. Żyją w czasach gdy rozczarowały ideały, życie społeczne, mieszczaństwo, nastąpił upadek moralności, więc odsunęli się od społeczeństwa. Jednostki uciekały w świat wewnętrzny, metafizyczny. Treści twórczych i inspiracji szukano w duszy. Tematem literatury stały się głęboko skryte przeżycia artysty, jego indywidualizm. Inne tematy to śmierć, miłość, dusza. "Nagą duszą" nazywano podświadomość, nieuświadomione przeżycia artysty. Przeciwstawiono sobie takie pojęcia jak: masa - indywidualizm, etyka społeczna - etyka duszy, naturalizm, materializm - symbolizm, ekspresjonizm, impresjonizm.


Stanisław Przybyszewski - Confiteor

Manifest ten został opublikowany w krakowskim "Życiu" w 1899 roku. Tytuł wskazuje, że jest to artykuł programowy, confiteor bowiem to łaciński czasownik "wyznaję". Stylizacja biblijna nadaje temu tekstowi powagi. Według Przybyszewskiego sztuka jest odzwierciedleniem duszy, spraw wiecznych, ponadzmysłowych. Ma ona przedstawiać prawdę metafizyczną, jest najwyższą religią, a artysta jest jej kapłanem. Stachu był propagatorem "sztuki dla sztuki" czyli tworzenia bez zasad, wolnego. Sztuka zaangażowana, dydaktyczna, patriotyczna, tendencyjna jest dla prostaków, ubogich duchem, zostaje więc ona skrytykowana i nazwana profanacją. Artysta jest Panem Panów i nawet jeśli napisze najwstrętniejsze rzeczy to i tak pozostaje czysty, bo jego doskonałość nie pozwala mu się skalać. Nie może on tworzyć dla ludzi, bo wtedy jest to chleb powszedni, a nie sztuka. Nie znaczy to jednak, że artysta ma się odcinać od narodu, bowiem naród to cząstka wieczności i w nim tkwią korzenie twórcy.