Postawy

MODERNISTYCZNE POSTAWY ŻYCIOWE:


DEKADENTYZM

Jeden z najpopularniejszych prądów w literaturze ostatniego dziesięciolecia XIX w. Związany jest z określeniem fin de siecle (z fr. koniec wieku). U jego podłoża leżało przekonanie, że wraz ze schyłkiem wieku pogłębia się kryzys wszelkich wartości, przede wszystkim moralnych i kulturowych. Wg dekadentów ludzkość stoi u progu zagłady, katastrofy. Postawa dekadencka charakteryzowała się przekonaniem o bezsensie działania i przeciwdziałania rozkładowi cywilizacji. Dominowało przeczucie nieuchronie zbliżającej się katastrofy i wynikające z niego eskapizm, nuda, lęk, niepokój, apatia i bierność.Właśnie ta bierność była charakterystyczna dla dekadentów, którzy nie buntowali się, nie starali zapobiec nadchodzącej zagładzie, ograniczali się tylko do pozy, gestu. Według dekadentów, otaczający ich świat był piekłem, samo życie zaś czymś tak nędznym i żałosnym, że sprawia ból egzystencjalny. Do najbardziej zdeklarowanych poetów-dekadentów okresu Młodej Polski należeli: Kazimierz Przerwa-Tetmajer (szczególnie w pierwszych 4 tomikach swoich wierszy) oraz Stanisła Korab-Brzozowski (typowy dekadent "do końca" - popełnił spektakularne samobójstwo).
Przyczyny poczucia kryzysu cywilizacji, pustki duchowej, cierpienia:
- pozytywizm - jego filozofia nie odpowiadała na pytania egzystencjalne,
- nauka - nie zaspokaja potrzeb duchowych,
- odejście od religii,
- biologizm - poczucie zniewolenia przez naturę,
- rozwój wielkich miast, pogoń za pieniądzem - anonimowość, zagubienie, pustka,
- fascynacja filozofią Schopenhauera,
- rozczarowanie mieszczaństwem - przekonanie o kryzysie moralności,
- długi okres bezwojenny - przeświadczenie, że wybuchnie wielka wojna.


BUNT MODERNISTYCZNY

Formą buntu było demonstracyjnie nieprzestrzeganie norm obyczajowych. Zbuntowani młodopolacy przeciwstawiali się Kościołowi, rodzinie, państwu i innym instytucjom. Znienawidzonych przez siebie mieszczan szokowali stylem życia. Nadużywali alkoholu i narkotyków, prowokowali łamaniem konwenansów.


REAKCJA ANTYPOZOTYWISTYCZNA

Pozytywizm rozczarowywał młode pokolenie, ponieważ był on zbyt przyziemny i nie odpowiadał na pytania egzystencjalne (Jaki jest sens życia? Jakie jest miejsce człowieka?). Pozytywizm poza tym preferował kapitalistów, bogacenie się jednostki, a jego sztuka była zbyt schematyczna i prymitywna.


KULT SZTUKI I ARTYSTY

Po okresie pozytywizmu i jego przyziemnych wartości, pokolenie modernistów zaczęło szukać związków ze światem nadprzyrodzonym. Łącznikiem miał być artysta i jego sztuka. Był on uwielbiany i czczony. Artyści podkreślali swój tragizm i cierpienie. Kult artysty propagował szczególnie Stanisław Przybyszewski. W swoim manifeście Confiteor nazwał artystę kapłanem i zrównał go z bogiem.


WALKA Z FILISTERSTWEM

W okresie modernizmu popularny był konflikt artysty ze społeczeństwem. Młodopolscy artyści zauważyli jak zakłamani i obłudni są mieszczanie. Podwójna moralność, głupota, przywiązywanie dużej wagi do konwenansów, to wszystko nie mogło pozostać bez krytyki, która znalazła ujście m.in. w Moralności pani Dulskiej Gabrieli Zapolskiej. Inne obraźliwe nazwy mieszczan to: kołtuneria, mydlarstwo, bydełko, dorobkiewicze, mieszczuchy, filistrzy.


INDYWIDUALIZM

Postawa ta kładła nacisk na wywyższanie wybitnych jednostek. Artyści nie zwracali uwagi na krytykę ze strony filistrów, mieli świadomość własnej odrębności, niezależności. Ich zachowanie odbiegało od norm społecznych, gdyż stali oni ponad tłumem mieszczaństwa. Artysta-indywidualista był przekonany o własnej szczególnej roli.