Proza

Kiedyś Albert Soergel napisał, że dzieła Przybyszewskiego są mieszaniną katolickiego dymu z kadzidła i kultu szatana, lirycznego patosu i naukowej wściekłości sekcjonowania zwłok. W jego utworach tradycyjną wartością moralną jest monogamia. Niesłusznie oskarżany o demoralizację, pokazywał w swych utworach jakie skutki powoduje dążenie do szczęścia za wszelką cenę.
Przybyszewski pisał liczne powieści. Po powrocie do Polski, w późniejszym okresie, zaczął je pisać w celach zarobkowych. Pierwszą i najgłośniejszą powieścią była trylogia Homo sapiens. Napisana była po niemiecku, zaś Boy-Żeleński tak opisuje proces jej tłumaczenia na język polski:
Na stole w saloniku stała flaszka wódki, obok leżała książka niemiecka i czysty papier. Ten i ów z młodych łazików pociągał z flaszki i tłumaczył kilka stronic, potem luzował go inny; gdy brakło pomocników, a czas naglił, zasiadał do stolika sam Przybyszewski.
Jeśli Żeleński mówił prawdę, to tłumaczyłoby, dlaczego język polskiej wersji tej trylogii jest tak niechlujny. W utworach Przybyszewskiego jak w krzywym zwierciadle odbijają się najbardziej skrajne tendencje ówczesnej epoki: mistyka płci i religijna seksualność, patos życia i cierpienia, spleen i wstręt do pospolitej egzystencji, ekstazy i histerie, stany gorączkowe i delirie tremens.
Człowiek trzeźwy jest nudny. Rozum jest też nudny, ponieważ posiada zasady i granice, o które się ciągle obija. - zgodnie z tą zasadą w twórczości Przybyszewskiego pojawiają się głównie bohaterowie zdegenerowani, z wątpliwą moralnością, popędem zniszczenia itp.
Obcowanie z dziełami Przybyszewskiego wymaga aktywności szczególnego rodzaju. Żąda Przybyszewski od czytelnika nie tylko współpracy intelektualnej i emocjonalnej, ale również penetrowania głębokich pokładów własnej duszy i pobudzania swobodnej gry wyobraźni.

Homo sapiens
Jest to trylogia składająca się z części: Na rozstaju, Po drodze, W Malstromie, którą Przybyszewski zaczął pisać w 1894 roku w Norwegii. W powieści tej została przeprowadzona na szeroką skalę analiza psychologiczna bohaterów. Oprócz bogatych monologów wewnętrznych, Stachu zastosował nowatorską metodę odkrywania psychiki bohaterów - rozbudowane dyskusje. Jednak analiza ta była dość jednostronna - ograniczała się bowiem jedynie do obserwacji stanów patologicznych i popędów seksualnych, które determinują życie człowieka.
Charakterystyczne dla tego utworu jest zestrojenie przyrody z przeżyciami wewnętrznymi bohaterów. Elementy przyrody miały być symboliczne i tworzyć nastrój. Symboliczne jest również wprowadzanie "tajemniczego nieznajomego", który często pojawiał się w twórczości Poety.
Homo sapiens to satyra na nietzscheanizm. Przybyszewskie uważał, że Nadczłowiek Nietzschego to nie homo sapiens a homo bestia. Główny bohater - Eryk Falk - to nadczłowiek, który zostaje opanowany przez wyrzuty sumienia i paniczny strach przed ujawnieniem jego zdrady żony. Mimo, iż, wg poglądów Przybyszewskiego, nie miał on wpływu na swoje czyny, którymi kieruje "natura", to ponosi za nie odpowiedzialność. Musi zginąć z powodu sumienia i nadmiaru świadomości.
W Po drodze świat zewnętrzny prezentowany jest przy pomocy psychicznego naturalizmu, rzeczywistość empiryczna połączona jest z metafizyczną i odsłonięta jest biologiczno-metafizyczna determinacja życia. Bohater gra ze swym sumieniem, "mózg walczy z duszą", świadomość z nieświadomością. "Wszechpotężna chuć" przejawia swe działanie w naturze. Narrator auktorialny został praktycznie usunięty, na rzecz rozwoju monologu wewnętrznego. Sprzyja to drobiazgowej penetracji autoświadomości bohatera, który ustawicznie cierpi na podrażnienie nerwów, wywołane intelektualnym i seksualnym podnieceniem oraz alkoholem, odczuwającego chory lęk przed niepojętą naturą, która każe mu tworzyć i niszczyć życie. Bohater to Nadczłowiek, jednak jest on tylko zabawką własnych instynktów (chuci) oraz rozmaitych, zaprzeczających sobie poglądów (mózgu).

Dzieci Szatana
W tej powieści Przybyszewski prezentuje jedną z form werbalizacji satanizmu, czyli anarchizm. Jest on "czystym obłąkaniem". Dogłębnie penetrowane są chorobliwe przesłanki buntu anarchistycznego. Przybyszewski odkrył (jeszcze przed Freudem!) dwa popędy: seksualny i destrukcyjny.
Powieść jest napisana na podstawie kontrastów: mistyka duszy - witalizm ciała, demonizacja erotyki - sakralizacja erotyki.
Utwór opowiada o grupce anarchistów buntujących się przeciw społeczeństwu, jego instytucjom, za pomocą kilku podpaleń i zniszczeniu fabryki. Główny bohater - Gordon - gardzi filozofią Nietzschego, nadczłowieka uważa za produkt burżuazyjnego strachu o stan posiadania. Gardzi też anarchistami, bo czczą ludzkość, która jest żądna posiadania. Nienawidzi on społeczeństwa. Paranoja pozwala wypowiedzieć prawdę o własnym świecie - Stachu zauważa to kilkadziesiąt lat przed surrealistami.
Przybyszewski ukazuje wiele problemów moralnych - jakie są granice wolności jednostki, indywidualizm, konformizm społeczny.
Wg Marii Maresch-Jezewicz słowiański satanizm Przybyszewskiego objawia się w orgiastycznej żądzy niszczenia, jest on nihilizmem, bezgraniczną radością niszczenia i unicestwiania.

Krzyk
W tej modernistycznej powieści Przybyszewskiego tęsknota nabrala oblicze ekspresjonistycznego metafizycznego głodu. Dekadencka niemoc twórcza zamieniła się w niemoc egzystencjalną. Już nie ma miłości, to śmierć jest "godziną wielkiego cudu", przekroczenia progu świętej tajemnicy.

Synowie ziemi
Jest to trylogia dość słaba pod względem artystycznym. Pisana była w celach zarobkowych. Powieść ta przesycona jesr autobiografizmem. Zaprezentowane zostało środowisko krakowskiej cyganerii artystycznej. "Synowie ziemi" co "synowie natury", czyli jej niewolnicy. Twórca jest tylko narzędziem niewidzialnej potęgi, która przez niego objawia swe prawdy. Synowie ziemi to tyrani tworzący w mękach i w bólach wydają to, co duch świata objawia przez nich ludzkości. Tylko miłość może ugasić ich palącą tęsknotę za dionizyjską Helladą.